Niedawno czytałam historię pewnego amerykańskiego blogera. Nie pytajcie mnie z jakiego był stanu, bo Wam nie powiem. Chłopak miał 20 lat, był młodym super inteligentnym biologiem i ultra specjalistą w hodowli pewnych gatunków zwierząt. Pewnego dnia poszedł za naradą swojego kumpla i zaczął pisać bloga.
Myślał, że jak jego posty będą bardzo mądre i pełne ciekawostek, to przyciągnie do siebie bardzo dużo ludzi, którzy także zaczną się zajmować hodowlą korzystając z jego wskazówek, on sam stanie się bardzo popularny, będzie zarabiał przynajmniej 200$ tygodniowo co da mu możliwość otworzenia sklepu zoologicznego - a to było jego wielkie życiowe marzenie.
Sam (bo tak miał na imię bohater tej historii) spędził bardzo dużo czasu, aby stworzyć blogowe kompendium wiedzy. Minęło kilka miesięcy, a on czuł się jakby na tej stronie był tylko on sam. Więc postanowił popracować nad szatą graficzną. Stworzył na prawdę "wyczesany" blog pod każdym względem. I nadal brakowało na nim czytelników.
Pewnego dnia, gdy obudził się po dłuuuugiej nocy, którą spędził przed komputerem okazało się, że jego ukochany psiak zdechł. Czy to z głodu, czy z tęsknoty za swoim panem? Kto to wie? Sam pod wpływem chwili i z poczuciem, że to on zawinił w tym wszystkim poszedł w okolice dworca i z ciałem pupila na rękach "przywitał się z pociągiem".
A przecież nie tak miało być. Miała być sława, pieniądze i spełnianie marzeń! Co więc poszło nie tak? Sam zapomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy. Poza treścią bloga należy pracować także nad jego marketingiem. Niestety on o tym nie wiedział i historia zakończyła się tragicznie ;(
Do czego więc zmierzam? Czym jest więc ten marketing bloga i czemu jest tak ważny?
Zapewne spotkaliście się nie raz ze stronami na facebooku i w innych mediach społecznościowych gdzie młodzi ludzie rzucają swoimi postami i treściami niczym "grochem o ścianę". Czemu tak drastycznie? POSTANOWIŁAM SPRAWDZIĆ. Wchodzę na facebooka i czytam takie treści: "Piszcie swoje blogi w komentarzach, najlepsze odwiedzę", czy też "KOM/KOM?" i "OBS/OBS?". Odwiedzam więc kilka blogów...dużo zdjęć, treści niewiele, blogi stosunkowo młode. Zostawiam kilka komentarzy, dołączam się do obserwowanych. Piszę w wiadomości prywatnej, że odwiedziłam, skomentowałam i kilka słów mojej opinii. I co? C I S Z A ...
Hmmmm... no dobra. Napisałam więc kilka postów i poszłam w ślady owych blogerów "KOM/KOM, OBS/OBS". Pospamowałam na owych stronach i co? C I S Z A... Groch o ścianę...
Nikt do mnie nie zajrzał.
Co więc kryje się pod zdaniem "Piszcie swoje blogi w komentarzach, najlepsze odwiedzę"? Autor wpisu daje link do siebie, a kolejne komentarze podbijają jego zajawkę do góry strony. Dzięki temu on ma nadzieję, że więcej ludzi go odwiedzi. Czy tak się dzieje? Wątpię.
O bezsensie tych OBS/OBS i KOM/KOM nawet nie chce mi się rozpisywać.
Jak zatem promować treść na blogu, aby było to ładne, grzeczne
i aby pozyskiwać naprawdę wartościowych czytelników?
PO PIERWSZE: odwiedzaj blogi.
Jedynym sensem odwiedzania tych blogów z owych stron na Facebooku jest przeczytanie jednego lub dwóch wpisów, zostawienie komentarza (szczególnie tam, gdzie napotkamy Disqusa), skopiowanie adresu mailowego do blogera i...
PO DRUGIE: Napisz wartościowego maila.
Gdy spędziłeś trochę czasu na danym blogu to doceń to co tam jest. Ktoś poświęcił swój cenny czas, aby zrobić tak kawał dobrej roboty. Napisz więc konstruktywny komplement. Napisz co byś zmienił, co byś oddał, co Ci się podoba. Wspomnij, że zostawiłeś komentarz i miło by Ci było, gdyby szanowny bloger odwiedził także twojego bloga (jeśli piszesz ciekawe treści).
PO TRZECIE: Pomóż blogerowi wspiąć się do sławy po twoich plecach
Jeśli już wszedłeś w jakąś współpracę z danym blogerem i możesz rękami i nogami podpisać się pod jego treściami to zareklamuj go u siebie. Może Twoi czytelnicy docenią także jego pracę. On dzięki Tobie zyska nowe znajomości i zapewne wspomni o Tobie także u siebie i zadziała ZASADA WZAJEMNOŚCI.
PO CZWARTE: Nie trać czasu na bezsensowne miejsca
Jeśli szanujesz swoją pracę i chcesz tworzyć coś wartościowego to wybieraj do wyżej wspomnianej współpracy tylko blogi, które już na swoim koncie mają pewien "sukces" - kilka tysięcy odwiedzin, kilka miesięcy w sieci, wartościowe treści - jest to wyznacznik tego czy blogerowi zależy na istnieniu w blogosferze. Bo jeśli ktoś tylko spamuje swoimi treściami wszędzie gdzie popadnie, nie oddaje "komentarzy i obserwacji" to sorry, ale DAJ SOBIE Z NIM SPOKÓJ.
A teraz czekam na Wasze komentarze poniżej





